Blog

slide

Kobieta a trening siłowy


          (...)Kobiety unikają skutecznego treningu siłowego z obawy, że się rozrosną. Cieszą się, że są słabe, nie wiedząc, że mogą się wzmocnić bez fundowania sobie figury zapaśnika. Zadowalają się żałosnymi programami wysoko powtórzeniowymi, które nie czynią nic dla poprawy tonusu mięśni czy podniesienia siły. Kulturystyka to doprawdy najgorsze, co kiedykolwiek spotkało trening siłowy!(...)"

Pavel Tsatsouline, SIŁA DLA LUDU, 1999

"Za bardzo się rozrosnę", "nie chce wyglądać jak facet", "będę miała za dużo mięśni".
Z doświadczenia wiem, że to nie takie proste.

Dlaczego kobiety nie lubią trenować z wolnym ciężarem?
a) Nigdy tego nie robiły?
b) Nie trafiły na odpowiedniego trenera?
c) Boją się spróbować?
d) Nie wiedzą jak zacząć?

Niestety większość płci pięknej pada ofiarą złudnych obietnic programów, w których robi się niebotyczną ilość powtórzeń (bo przecież dużo powtórzeń i mały ciężar są na rzeźbę) nic bardziej mylnego. Nasz organizm szybko adaptuje się do obciążenia jakie mu nakładamy. Robiąc większe ilości powtórzeń ciągle na tym samym obciążeniu pracujemy w większym stopniu nad wytrzymałością naszych mięśni. Oczywiście spalamy kalorie ale rośnie, również czas jaki potrzebujemy na trening :) Obciążenie treningowe jakiego potrzebujemy aby efektywnie kształtować sylwetkę nie zamyka się w przedziale 2.5-5kg większość z Was nosi cięższe torebki do pracy.

Do czego zmierzam, moje panie. Nie sugerujcie się wyglądem kulturystek startujących w bikini fitness, 95% z Was nie chce tego i nie będziecie tak wyglądać jeśli chwycicie sztangę.

Taki trening nie tylko przełoży się na oszczędność czasu. Zwiększy siłę, uwolni od bólu pleców, odpowiednio ukształtuje ciało oraz poprawi Waszą pewność siebie.

Dajcie wolnym ciężarom szanse, a przekonacie się że to jeden z najbardziej satysfakcjonujących rodzajów treningu jaki możecie sobie zafundować.

Pozdr.
Łukasz